Raport z Izraela 19 lutego, 2015, Tydzień 8

Morze wyzwań czeka na nowego szefa sztabu Izraela.

 

1. MORZE WYZWAŃ CZEKA NA NOWEGO SZEFA SZTABU IZRAELA.

W tym tygodniu, Szef Sztabu Sił Obronnych Izraela (IDF), Benny Gantz, zakończył swoją czteroletnią kadencję i funkcję tę objął porucznik generał Gadi Eisenkot. Czteroletnia kadencja Gantza była oznaczona dwiema wojnami w Gazie, rozpadem Syrii oraz usankcjonowaniem się grup terrorystycznych na granicach oraz nieustannym zagrożeniem nuklearnym ze strony Iranu. Jeśli natomiast chodzi o bezpieczeństwo w samym kraju, to charakteryzowały ją okresowe powstania terrorystyczne, między innymi atak nożowników na synagogę w Jerozolimie, które to mocno odcisnął swoją pieczęć na świadomości narodu. Jednakże ataki terrorystyczne są zazwyczaj bardziej w obszarze zainteresowań bezpieczeństwa wewnętrznego niż armii.

Gantz, w odróżnieniu od swojego przeciwnika, jest odrobinę kontrowersyjnym Szefem Sztabu. Niechętnie angażował się w dyskusje polityczne, stojąc na stanowisku, iż decydować powinni politycy, a IDF powinno działać. Jego spokojna osobowość i zamiłowanie do porządku w działaniu przywróciły pewność w działaniach IDF. W swojej końcowej mowie, Gantz odniósł się do swojej kadencji: „Broniliśmy skutecznie naszych granic… Używaliśmy koniecznej siły, a nasza gotowość do podjęcia działań została potwierdzona w wielu sytuacjach”. Nowemu Szefowi Sztabu Gantz powiedział, iż przekazuje mu profesjonalną, wyszkoloną armię, zdolną do adaptacji i gotową do wykonania swojej misji.

Eisenkot, 21 minister obrony Izraela, ma 54 lata i urodził się w Tyberiadzie, a wychował w Ejlacie. Jest absolwentem United States Army War Collage i służył wielokrotnie na stanowiskach dowódczych w IDF, począwszy od Brygady Golani w 1798 roku. Szczególnie zaangażował się w walki na granicy północnej, toczone z Hezbollahem oraz w Judei/Samarii (Zachodni Brzeg), gdzie tłumił przemoc polityczną i terroryzm.

Komentarz:

Według wszelkiego prawdopodobieństwa, niewielu przywódców wojskowych zazdrości Eisenkotowi jego nowej posady. Bez wątpienia, jeszcze mniej osób, jeśli w ogóle ktoś, jest przygotowany do tego zadania lepiej niż on. Wyzwania, jakie stoją przed nim, są liczne i różnorodne; wszystko począwszy od zamieszek po potencjalną wojnę atomową. Na chwilę obecną, ataków można spodziewać się na całej długości granicy, poza Jordańską, jak również od wewnątrz na terytorium Judei i Samarii. Co do Jordanii, Izrael nie ma gwarancji pokoju na granicy, ze względu na to, że uzbrojone siły usiłują obalić reżim Haszymidów.

Weźmy pod uwagę następującą, niekompletną listę ataków, które stanowią prawdziwe zagrożenie, a z którym Eisenkot będzie musiał się zmierzyć: W strefie Gazy, Hamas i inne organizacje przygotowują rakiety, które zostaną użyte przeciwko cywilom, a ponadto kopią tunele, dzięki którym będą mogli mordować i porywać zarówno żołnierzy, jak i cywilów. Na półwyspie Synaj, liczne organizacje terrorystyczne chwalą się swoimi możliwościami i zbroją się, aby podbić Egipt i zaatakować Izrael; zarówno ataki rakietowe, jak i ataki przygraniczne stanowią bezpośrednie zagrożenie.

Na wzgórzach Golan na północy, organizacje terrorystyczne stowarzyszone z Al Kaidą kontrolują granicę z Izraelem. Jednakże te siły są obecnie celem ofensywy ze strony rządowych sił syryjskich, którym towarzyszą Iran i Hezbollah. Trudno powiedzieć, co jest gorsze: siły Al Kaidy, czy Iran na granicy Izraela. W Libanie, Hezbollah od dekady gromadzi zaawansowane technologicznie rakiety przygotowane do wojny z Izraelem. Te potężne rakiety są w stanie objąć swoim zasięgiem każde miejsce w Izraelu. Nieco dalej, Iran pracuje nad bombą atomową, a na miejscu panuje nieustanne zagrożenie terrorystyczne z Judei i Samarii.

Różni wrogowie stanowią różne zagrożenie, ale żaden z nich nie prowadzi konwencjonalnej sztuki wojennej. W grę wchodzi tutaj wojna miejska, partyzancka, a także operacje specjalne – za każdym razem mające zapobiegać atakom na ludność cywilną. Armia izraelska musi być niezwykle elastyczna aby sprostać tym wyzwaniom. Jej żołnierze będą nieustannie stawiani w miejscu dylematów moralnych; jeśli będą strzelać, mogą zginąć cywile, jeśli nie będą strzelać – zginąć mogą cywile, obywatele ich państwa. Będą musieli przestrzegać rozkazów, które ograniczają użycie broni do minimum aby ograniczyć ofiary wśród cywilów, a to z kolei narazi ich własne życie na niebezpieczeństwo wpadnięcia w pułapkę.

Zwycięstwo rzadko bywa celem tych wojen. Nie może być, ponieważ tchórzliwe sposoby używane przez nieprzyjaciół opierają się na wykorzystywaniu ludzi, jako żywych tarcz. Zwycięstwo niewątpliwie byłoby wspaniałe, ale Izrael nie chce zabijać cywilów, których poświęcają terroryści aby osiągnąć zwycięstwo. Celem w tej sytuacji jest w miarę możliwości zniszczenie możliwości ofensywnych przeciwnika i odstraszenie – a następnie oczekiwanie na kolejną rundę wojny. Po każdej rundzie, IDF nie otrzyma pochwał za swoje działania, ale krytykę w Izraelu za nie wyeliminowanie zagrożenia, a na arenie międzynarodowej potępienie za nieproporcjonalne do zagrożenia użycie siły.

Z jednej strony, cudem jest, że znalazł się chętny do pełnienia funkcji Szefa Sztabu IDF, mając na względzie powyższy opis obowiązków w pracy.  Z drugiej strony, ponieważ rzeczywistość jest jaka jest, w zasadzie nie ma innego wyboru. Alternatywa, czyli rezygnacja z pracy, niechybnie oznaczałaby koniec Izraela. Oby Gadi Eisenkot otrzymał mądrość i siłę, których potrzebuje aby wykonać swoją pracę.

2 DO WYBORÓW POZOSTAŁ MIESIĄC, A IZRAEL OMAWIA KOSZTY MAKIJAŻU.

Do wyborów w Izraelu pozostał miesiąc, a strony nie ustają we wzajemnych atakach, zamiast omawiać istotne kwestie. We wtorek opublikowano raport Izby Kontrolnej krytykujący premiera Netanjahu ze względu na zbyt rozrzutne wydawanie pieniędzy podatników na utrzymanie jego rezydencji państwowej, a także prywatnej w Cezarei. Chociaż oczywistym jest fakt, że koszty powyższych zostaną pokryte przez państwo, to nie ustalono na ten cel żadnego budżetu. A zatem takie wydatki zależą raczej od etyki wydającego i powinny mieścić się w granicach rozsądku. Zdaniem Kontrolerów, wydatki te są zbyt wysokie. Jedną z szeroko dyskutowanych kwestii jest koszt makijażu Sary Netanjahu.

Zgodnie z oczekiwaniami, media wraz z opozycją wykorzystały raport do dalszej krytyki Netanjahu. Malują jego portret jako cara i króla, który żyje opływając w luksusy i w zupełnym oderwaniu od ludzi, którzy na niego głosowali. Zasiadający w Knesecie członkowie partii Likud próbowali reagować na krytykę, ale ich zadanie było szczególnie trudne ze względu na fakt, że wydatki istotnie wydają się być przesadzone – szczególnie w świetle pogłębiającego się ubóstwa w Izraelu. Pokazują jednak podwójne standardy stosowane przez media, jako że atakują bezwzględnie Netanjahu, a milczały wobec podobnych wydatków na Rezydencję za kadencji Simona Peresa. Również ten wątek został poruszony w raporcie, a rozmiar wydatków zdawał się być zdecydowanie większy.

Komantarz:

Według najnowszych sondaży, Partia Pracy prowadzi jednym mandatem przed Likudem. Najbardziej nurtujące obecnie pytanie, to czy wyniki raportu wywindują dalej Partię Pracy w sondażu, czy też spotkają się z odwrotną reakcją. Wielu Izraelczyków wierzy bowiem, iż prowadzona jest kampania medialna wymierzona w Netanjahu, a także krążą plotki o możliwym finansowaniu tej kampanii przez stronę z zagranicy. W tym twierdzeniu może być ziarno prawdy. Jeśli ta opinia padnie na dobry grunt, to może doprowadzić do powstania fali sympatii dla Netanjahu i Likudu.

Ze względu na powyższe problemy, kwestie zasadnicze zostały zepchnięte na drugi plan. Poważni politycy, którzy chcą dyskutować o problemach z zakresu gospodarki, gospodarstw domowych, zdrowia, pokoju i bezpieczeństwa są wykluczeni z debaty. Jeżeli nie zmieni się to w pozostałych do wyborów tygodniach, Izrael ryzykuje przeprowadzenie jednych z najważniejszych wyborów w dziejach bez pełnej wiedzy obywateli, na kogo właściwie głosują.

  1. FLESZE

Czterech kierowców sportowych odkryło niedawno niemal 2000 złotych monet na starożytnym wybrzeżu w Cezarei. Początkowo sądzili, iż są to czekoladowe pieniądze pokryte złotym papierem, ale szybko zorientowali się, że znaleźli skarb. Natychmiast poinformowali o tym Izraelskie Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego, które przeszukało dokładnie cały obszar. Monety były zakopane na 12 metrów w głąb ziemi i zostały wydobyte przez morze podczas sztormu. Większość z nich datuje się na okres dynastii Fatymidów, kiedy egipscy muzułmanie władali tym obszarem i przyczynili się do rozwoju Cezarei w XI wieku. Jednym z władców w tym czasie był Al-Hakim (996-1021), który znany jest z tego, że zniszczył Bazylikę Świętego Grobu w Jerozolimie. Pieniądze były prawdopodobnie przeznaczone na żołd dla garnizonu stacjonującego w Cezarei.  Wiele z monet nosi ślady znakowania, które wykonywali ich właściciele i kupcy.

4. RETROSPEKCJE HISTORYCZNE: ROK PAŃSKI 1139.

Judah Halevi, jeden z najsłynniejszych żydowskich teologów i filozofów epoki średniowiecza, kończy pisać swoją apologetykę „Księga argumentów na korzyść pogardzanej religii’’. Książka stanie się później znana pod nazwą „Kuzari“ – „Chazarowie“ i przyjmuję postać dialogu pomiędzy królem Chazarów, zwolennikiem Arystotelesa, chrześcijaninem, muzułmaninem, oraz żydem. Król poszukuje odpowiedzi na problemy egzystencjalne i przekonuje się do wiary żyda, który podkreśla wyższość żydowskiej historii biblijnej nad mitologią grecką i wprawkami filozoficznymi. Judah Halevi tworzy także poezję i pisze listy miłosne. Posiada on najwyższy szacunek wobec biblijnej ziemi Izraela i decyduje się na podróż z rodzinnej Hiszpanii do Jerozolimy. Umiera w 1141 roku. Wedle jednego z podań, zostaje stratowany przez konia w bramie po przybyciu do miasta.

 

Nadchodzące wydarzenia

  1. Modlitwa za miasto

    21 października Godzina: 19:00 - 20:00
  2. Wieczór uwielbienia połączony z wieczerzą

    22 października Godzina: 19:00 - 20:00
  3. Grupa Uwielbienia

    24 października Godzina: 19:00 - 21:00