Netaniahu i Obama – nagle zostali przyjaciółmi?

Raport z Izraela, 12 listopada 2015, Tydzień 46

1. NETANIAHU I OBAMA NAGLE ZOSTALI PRZYJACIÓŁMI?

W tym tygodniu premier Beniamin Netaniahu odwiedził USA i między innymi, spotkał się z prezydentem Barakiem Obamą. Obaj przywódcy spotkali się po raz szesnasty, a Obama wyraźnie podkreślił, że z żadnym przywódcą nie spotykał się tak często. To oznacza nowy ton między nimi po dość burzliwym okresie, w którym Netaniahu mocno krytykował Obamę za podpisanie układu nuklearnego z Iranem . Obama i jego administracja uważnie dobiera słowa, gdy mówi o izraelskim liderze.

Na konferencji prasowej po spotkaniu obaj przywódcy podkreślali silne więzi i współpracę między narodami i zażegnanie podziałów. Głównym tematem była pomoc wojskowa USA dla Izraela, Netanjahu deklarował swoje zaangażowanie na rzecz pokoju i rozwiązania dwupaństwowego. „To było bardzo dobre spotkanie. Nie było żadnych napięć”,  zakończył Netanjahu

Komentarz:
Nagłe i pozorne ocieplenie w stosunkach między Netanjahu i Obama jest na pewno czymś nowym. Powstaje pytanie, czy to jest prawdziwe czy jest to tylko gra przed  opinią publiczną. Istnieją dwa prawdopodobne wytłumaczenia, tego co się dzieje, albowiem nagły wzrost zaufania i zrozumienia między obu przywódcami nie jest możliwy. Ich światopoglądy są tak dalekie od siebie, że dwugodzinna rozmowa, nie może tego zlikwidować.

Pierwszą możliwością, co jest bardzo prawdopodobne, jest to, że obaj przywódcy zdali sobie sprawę, że żaden z nich nic nie zyskuje na wzajemnej wrogości, ani oni ani ich narody. Jedynymi, którzy na tym zyskają są ich wrogowie. Co więcej, większość ludzi w obu krajach chciałoby silnych więzi między ich krajami i jest niezadowolona z obecnej sytuacji. Obama i Netanjahu, więc zgodzili się  współpracować tam gdzie to możliwe. Byłoby to pożądane

Druga, bardziej przerażająca, możliwość jest, taka, że osiągnięto porozumienie za zamkniętymi drzwiami, i że jest ono zbyt radykalne, aby opublikować je w tej chwili. Jeśli tak jest, to nie byłby to pierwszy raz, takie rzeczy się zdarzają, ale jest to zły znak dla Izraela. Umowy takie zwykle obejmują „wykręcanie rąk” słabszej strony i Netanjahu, mimo niezwykłej zdolności do podejmowania trudnych i przekonujących wypowiedzi, które idą pod prąd polityce USA, jest słabszą stroną. Nagłe stwierdzenie Obamy, że nie widzi szans na postęp procesu pokojowego jest trochę niespodziewane, nawet jeśli dzieje się pod koniec kadencji i wkrótce zostanie uznana za chęć przypodobania się wyborcom. Ale może to być próba uspokojenia prawej strony izraelskiej polityki, podczas gdy „porozumienia” są w przygotowaniu.

Istnieje kilka możliwości, których Obama może użyć, aby „wykręcić ramię” Netanjahu: odmówić przeciwstawienia się rosnącemu międzynarodowemu bojkotowi Izraela, odmówić wetowania anty-izraelskich uchwał w Radzie Bezpieczeństwa ONZ; odmówić przekazania Izraelowi pomocy wojskowej następującej po umowie z Iranem, mnożenia problemów związanych z budową nowych osiedli – choć  to jest jednak ograniczone narzędzie – delegitymizacji Izraela lub ignorowania izraelskich przywódców z jednoczesnym zwiększaniem roli innych graczy w regionie.
Jeśli druga opcja jest właściwa, to porozumienie na pewno będzie zawierało izraelskie ustępstwa wobec Autonomii Palestyńskiej (PA). W środę rano, Naftali Bennet, lider prawicowej partii koalicyjnej Habayit Hayehudi zaatakował Netanjahu za oświadczenie jakie premier wygłosił we wtorek w USA, w którym nie wykluczył jednostronnych posunięć. Często jest to eufemizm na uwolnienie terrorystów, zatrzymanie budowy osiedli lub ustępstwa terytorialne. Bennet ma rację, że takie kroki stanowiłoby zachętę do terroru. Co więcej, te posunięcia, co widać raz za razem przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Mam nadzieję, że Obama i Netanjahu nie są zaangażowani w takie głupstwa.

2. CO MOTYWUJE UE DO BOJKOTU

W tym tygodniu oczekuje się, że UE opublikuje wytyczne dla swoich 28 państw członkowskich, w jaki sposób oznaczać produkty izraelskie wyprodukowane w osiedlach. Propozycja ta była dyskutowana od dłuższego czasu i ma szerokie poparcie w obrębie Unii. Argumentem za etykietowaniem jest pragnienie, aby zachować wybór konsumenta, a zatem znać pochodzenie produktów, które kupuje, ale prawdziwe intencje, na co wskazuje nawet bardzo krytyczna wobec Izraela brytyjska gazeta The Guardian są takie by wywrzeć presję na Izrael w związku z budową osiedli izraelskich.

W liście  premiera Netanjahu do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, cytowany przez Guardiana, Netanjahu powiedział, że etykietowanie tych produktów jest dyskryminujące i ośmiela wrogów Izraela, którzy dążą do jego wyeliminowania. Netanjahu pisze, że jest to stosowanie podwójnych standardów, ponieważ produkty z okupowanego przez Turków północnego Cypru nie są oznakowane.

Komentarz:
Po raz kolejny UE demonstruje swoje zaniepokojenie Izraelem i stosuje podwójne standardy. Prawdą jest, że obszary na wschód od Zielonej Linii, z wyłączeniem wschodniej Jerozolimy, nie są częścią Izraela właściwego. W Europie, w większości krajów świata, obszary te są nazywane Zachodnim Brzegiem. Chociaż prawidłowe nazwy historyczne tych ziem to Judea i Samaria i te nazwy wskazują żydowskie związki z tym obszarem i roszczenia do niego. Nie są to obszary, „skolonizowane” przez Izrael, jak się powszechnie podaje w Europie. W tej chwili toczy się dysputa o własności tego terytorium i dlatego istnieje proces pokojowy, który ma decydować o jego przyszłości. Dopóki spór nie zostanie rozstrzygnięty, decyzja o znakowaniu tych produktów jako nie izraelskich jest tylko motywowanym politycznie programem. Nie ma to nic wspólnego z wyborem konsumenta lub z wymiarem sprawiedliwości. Prawdziwym celem tych działań jest delegitymizacja Izraela i przesądzanie o wyniku procesu pokojowego.

3.NIE MA KOŃCA TERRORU NOŻOWNIKÓW

Komentarz:

Fala terroru, który trwa już przez prawie dwa miesiące przeciwko ludności żydowskiej w Izraelu wskazuje objawy słabnięcia. Ponieważ próby mordowania trwają dalej, tożsamość sprawców, to znaczy, terrorystów, jest coraz bardziej zróżnicowana. We wtorek, dwóch chłopców, jedenastoletni i czternastoletni zaatakowali strażnika na światłach kolejowych w północnej Jerozolimie. Wcześniej, 72-letnia kobieta, swoim samochodem wjechała na Żydów na przystanku autobusowym. Terrorystami mogą być dzieci lub osoby starsze, matki lub ojcowie, dziewczęta lub chłopcy – wydaje się, że nie ma ograniczeń. Z tego powodu, izraelska komentatorka nazwała to zjawisko „anarchią terroryzmu”. Nie ma, powiedziała, żadnej organizacji, planowania stojącego za atakami. Każdy może być terrorystą.

Dwie rzeczy są ważne, aby podkreślić w tym kontekście: Dziecko, które rozpoczyna sztyletowanie osób nadal jest terrorystą. Jest to tragiczne wydarzenie, kiedy dziecko zdecyduje się zaryzykować swoje życie w  ten sposób i to dowodzi zakresu prania mózgu, które miało miejsce, ale wciąż jest terrorystą. Jego nóż nie mniej zabójczy niż kogokolwiek innego. Jest to ważne, aby podkreślić, ponieważ mimo, że czyjeś serce jest złamane, widząc dziecko wykorzystywane w ten sposób, sympatia musi być po stronie ofiary. A nasz gniew powinien skierować się na tych, którzy indoktrynują dziecko by wyrządzało tyle złego.

I to jest drugi punkt: Nieustanne, zło, propaganda antysemicka rozpowszechniane przez PA są powodem tej nienawiści. Nie ma to nic wspólnego z „izraelską okupacją” lub jakimikolwiek trudnościami wynikającymi z konfliktu. Jeśli społeczeństwo Arabów palestyńskich nie akceptowałoby tych aktów terroru, to nigdy by się nie wydarzyły. I nie tylko to jest akceptowane, ale aktywnie wspierane przez kierownictwo tego społeczeństwa. Wszystkie palce w europejskich mediach i polityce, muszą być teraz skierowane na PA i jej machinę  propagandową. To jest źródłem zła.

4.FLESZE

W ostatni wtorek Izraelski Zarząd Zabytków (IAA) ogłosił, że dokonał odkrycia pozostałości twierdzy Acra, używanej przez greckiego króla Antiocha Epifanesa z dynastii Seleucydów w oblężeniu Jerozolimy w 168 roku pne. Jest to jedno z najważniejszych odkryć archeologicznych ostatnich lat w Jerozolimie. Badacze i archeolodzy od ponad stu lat poszukiwali lokalizacji Acry, o której mowa w Księgach Machabejskich i pismach historyka Józefa Flawiusza. Archeolodzy odkryli fragment ogromnej ściany, podstawę wieży o dużych wymiarach (cztery metry szerokości i 20 metrów długości) i równi pochyłej, która została zbudowana obok ściany, wykonana z warstw ziemi, kamienia i gipsu mających na celu nie dopuszczać napastników do podstawy ściany. Wykopaliska, które były prowadzone w ciągu ostatnich 10 lat, pomogły odkryć również kamienie do proc, wykonane z brązu groty i kamienie wystrzeliwane przez starożytne katapulty. Kamienie zostały opieczętowane wizerunkiem wideł, symbolem panowania Antiocha. Znalezione na miejscu monety pochodzą z czasów panowania wspomnianego Antiocha IV Epifanesa do okresu panowania Antiocha VII Sidetesa. Twierdza była wykorzystywana przez Seleucydów by nadzorować świątynię i utrzymywać kontrolę nad Jerozolimą. Była obsadzona przez zhellenizowanych Żydów, którzy jak sądzi wielu uczonych, byli następnie zaangażowani w wojnę domową z tradycjonalistycznymi Żydami reprezentowanymi przez Machabeuszy. Według starożytnych źródeł, mieszkańcy Jerozolimy mocno ucierpieli od mieszkańców Acry. Silny system fortyfikacji wytrzymał wszystkie próby podboju i dopiero w 141 roku pne, po długim oblężeniu i głodzie greckiego garnizonu, twierdza została podbita przez Szymona Machabeusza.

5. RETROSPEKCJE HISTORYCZNE: 10 LISTOPADA 1975

Ambasador Izraela przy ONZ, Chaim Herzog, staje za podium przedstawiając reakcję Izraela do rezolucji Zgromadzenia Ogólnego przyrównującej syjonizm do rasizmu i nazywa to odrażającym. W swoim historycznym przemówieniu, mówi między innymi co następuje: „Syjonizm jest jednym z najbardziej dynamicznych i żywych ruchów narodowych w historii ludzkości. Historycznie jest on oparty na unikalnym i nieprzerwanym połączeniu, sięgającym 4000 lat, między Ludźmi Księgi i Ziemi Biblii … Delegaci arabscy mówią o rasizmie. Co stało się z 800.000 Żydów, którzy żyli od ponad 2000 lat w krajach arabskich, gdzie stanowili część najstarszych społeczności na długo przed pojawieniem się islamu. Gdzie są teraz …? Jak śmiecie mówić o rasizmie, kiedy mogę wskazać z dumą na arabskich ministrów, którzy służyli w moim rządzie; na arabskiego wicemarszałka mojego parlamentu; na arabskich oficerów i żołnierzy pełniących służbę z własnej woli w naszych ziemiach, służących w policji, siłach obronnych, często dowódców wojsk żydowskich; do setek tysięcy Arabów z całego Bliskiego Wschodu odwiedzających miasta Izraela każdego roku; do pokojowego współistnienia, które opracowaliśmy; wskazuję na fakt, że arabski jest językiem urzędowym w Izraelu na równi z hebrajskim; na fakt, że jest to tak naturalne dla Araba służyć w biurze publicznym w Izraelu, jak to jest absurdalne, aby myśleć o Żydzie pełniącym jakąkolwiek funkcję publicznąj w kraju arabskim, który i tak na poważnie jest zaangażowany w życie kraju. Czy to rasizm? Nie! To, panie prezydencie, jest syjonizm.

  1. Rezolucja ta została zniesiona szesnaście lat później, w 1991 roku.

 

Nadchodzące wydarzenia

  1. Spotkanie Modlitewne

    23 października Godzina: 19:00 - 20:00
  2. Grupa Uwielbienia

    25 października Godzina: 19:00 - 21:00
  3. Grupa Młodzieżowa

    26 października Godzina: 19:00 - 21:00