Europa prosi o izraelską wiedzę dotyczącą zwalczania terroryzmu

Raport z Izraela, 3  grudnia 2015, Tydzień 49

                                                                                                                                                                                    1. EUROPA PROSI O IZRAELSKĄ WIEDZĘ DOTYCZĄCĄ ZWALCZANIA TERRORYZMU
Kilka tygodni temu, UE wydała nową dyrektywę do państw członkowskich, wstrzymującą proces etykietowania produktów z Judei i Samarii (Zachodni Brzeg) jako pochodzących z Izraela. W niedzielę premier Benjamin Netanjahu odpowiedział wstrzymaniem wszelkich kontaktów z UE na temat zagadnień związanych z procesem pokojowym, który w praktyce i tak nie istnieje. Jakiś czas temu Izrael wycofał się z programu UE Horizon 2020 na badania naukowe z powodu różnicy zdań na temat projektów w osiedlach, Izrael odrzucił także latem bieżącego roku francuską propozycję aby Rada Bezpieczeństwa ONZ nadzorowała negocjacje pokojowe – aby wymienić tylko kilka kontrowersji.

Jednakże na konferencji klimatycznej w Paryżu w poniedziałek, można by ulec wrażeniu, że Izrael był główną gwiazdą. Wśród 150 przywódców państw obecnych na konferencji, Benjamin Netanjahu spotkał się niemal z każdym z głównych graczy, a także z wieloma innymi, w tym z przywódcami Francji, Indii, Rosji, USA, Japonii, Niemiec, Australii, Kanady, Mongolii, oraz Grecji mimo, że izraelski premier był w Paryżu, przez mniej niż 24 godziny. Z kolei z wysokim przedstawicielem UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, Fredericą Mogherini był tylko zimny uścisk dłoni w korytarzu.

W biznesie, Izrael coraz mocniej zwraca się na wschód, w kierunku Indii i Chin. W zeszłym roku izraelska wymiana handlowa z Azją przekroczyła wartość handlu z USA, i była na drugim miejscu, daleko w tyle za Europą. Zdaniem ministra gospodarki, Naftali Benneta, handel z Azją jest znacznie mniej skomplikowany, ponieważ nie ulega presji ze strony arabskiej. Partnerzy azjatyccy są zainteresowani tym, co Izrael ma do zaoferowania w dziedzinie nowych technologii i innowacji.

Komentarz:
Duży biały balon, który unosił się nad głowami przywódców państwowych w Paryżu był jednym z powodów, dlaczego „wszyscy” chcieli rozmawiać z Netanjahu. Balon reprezentował, izraelską technologię, a także izraelskie doświadczenie w walce z terroryzmem. Po atakach terrorystycznych w Paryżu w dniu 13 listopada, prezydent Francji Francois Hollande natychmiast skontaktował się Netanjahu i poprosił o pomoc w walce z terroryzmem. Nie był sam; od lat, służby wywiadowcze, bezpieczeństwa i antyterrorystyczne oddziały z całego świata przyjeżdżają do Izraela, po instrukcje, wspólne szkolenia z Izraelczykami, i korzystają z ogromnego doświadczenia, jakie państwo żydowskie ma w walce z terroryzmem.

Wśród przywódców państwowych, którzy prowadzili bardziej poważne rozmowy z Netanjahu, niektórzy byli zainteresowani przede wszystkim w walce z terrorem, inni byli zainteresowani izraelskimi innowacjami, medycyną, nowymi technologiami, rolnictwem, a jeszcze inni chcieli porozmawiać z główną potęgą militarną i jednym z najbardziej stabilnych państw na Bliskim Wschodzie. Więc w tym sensie, Netanjahu był popularny.

Jest jeszcze druga strona medalu; strona, która pokazuje swoją hipokryzję, zwłaszcza państwa europejskie. Europa od dziesięcioleci potępiała Izrael za „nieproporcjonalne użycie siły”; niechętnie potępiała terror wobec Izraelczyków, a nawet sugerowała, usunięcie Hamasu z listy organizacji terrorystycznych; zmuszała Izrael do wypuszczania terrorystów z więzień; domaga się zakończenia izraelskiej kontroli towarów wwożonych do Strefy Gazy, rządzonej przez Hamas, oczekuje także usunięcia punktów kontrolnych i barier oraz zburzenia muru bezpieczeństwa

W sferze politycznej, Europa wstrzymuje się, a nawet głosuje przeciwko Izraelowi w ważnych głosowaniach, które prowadzą do potępienia Izraela w ONZ; wdrożyła dyskryminacyjne praktyki etykietowania produktów pochodzących z osiedli żydowskich co jest praktycznie bojkotowaniem tych produktów; przyjęła slogany palestyńskich Arabów, jeśli chodzi o przyszłość terytorium, powołując się na „granice z 1967″; odmówiła nawet przyjęcia Zachodniej Jerozolimy jako części Izraela, jednocześnie domagając się uznania Wschodniej Jerozolimy jako stolicy „Palestyny” – W tym samym czasie Europa ma odwagę zapraszać Izrael aby uczyć się od niego innowacyjności i kupować nowe technologie.

Izrael nie oczekuje od Europy kompromisu w sprawie jej zasad moralnych czy handlu w sprzeczności z własnym sumieniem. Nikt nie powinien handlować z żydowskim państwem tylko dlatego, że ma najlepsze produkty – ale oprócz tego, Izrael reprezentuje moralną stronę w tym konflikcie. Jerozolima chciałaby bardzo, aby Europa zajęła stanowisko moralne w nieustannym konflikcie z palestyńskimi Arabami. Mamy tu do czynienia z brakiem przejrzystości moralnej, która staje się tak oczywista, gdy Europa wykorzystuje wiedzę i metody Izraela do walki z terrorem w domu, ale nie chce by Izrael stosował te same metody wobec swoich napastników.

  1. WALKA Z TERROREM W SKANDYNAWSKI SPOSÓB                                                                    Na całym świecie została rozpowszechniona opowieść o ojcu i jego małym synu siedzących na jednym z miejsc gdzie dokonano ataków terrorystycznych w Paryżu, podczas gdy ludzie kładą kwiaty by uczcić pamięć zmarłych. Syn prosi ojca, co mogą zrobić wobec tych złych ludzi z bronią. Ojciec wskazuje na kwiaty i mówi: „Oni mają broń, ale my mamy kwiaty.” Chłopak wciąż nie jest zadowolony: „Ale kwiaty niczego nie zrobią … czy one mogą ochronić?” Ojciec: „Tak!”

Ta słodka historia jest mistrzowskim przykładem, jak rozmawiać z dzieckiem; dać dzieciom poczucie bezpieczeństwa w zwariowanym świecie. Jednakże staje się to problemem, jeśli kraj przyjmuje ten sposób myślenia jako sposób uprawiania polityki. Dzieci powinny być chronione od zła w świecie – ale może to nastąpić tylko wtedy, gdy dorośli radzą sobie z rzeczywistością tego zła. Skandynawia w dużej mierze uniknęła terroru – inne narody musiały się z nim zmierzyć. Skandynawscy politycy i intelektualiści często zachowują się jak dzieci; próbują walczyć z terrorem kwiatami.

Jeden z przykładów takiej postawy widzimy w wywiadzie dla szwedzkiego dziennika Aftonbladet udzielonym w zeszłym tygodniu, gdzie kontrowersyjny profesor Mattias Gardell skrytykował reakcje Europy, a szczególnie Francji na ataki terrorystyczne w Paryżu. W trakcie wywiadu, Gardell powiedział „terroryzm jest ideą”. Zasugerował, że nie można walczyć z ideą za pomocą bomb i czołgów i powiedział, że francuski prezydent Hollande reaguje dokładnie tak jak George W. Bush po 9/11. Ten sposób reakcji emocjonalnej, jak powiedział Gardell, doprowadził jedynie do zwiększenia fali terroryzmu. Przytoczył statystyki by udowodnić swój punkt widzenia, twierdząc, że w 1993 roku na świecie  było 5400 ataków terrorystycznych natomiast  w roku 2014 było 17 000.

Statystyki mogą być używane by powiedzieć prawie wszystko. Chociaż dzisiaj jest więcej ataków terrorystycznych, niż 20 lat temu, to nie znaczy, że walka z terroryzmem jest przyczyną wzrostu. I nie da się powiedzieć, jak by się rozwinął gdyby nie walka z nim.

Ale głównym błędem w rozumowaniu Gardella jest to, że nawet jeśli terroryzm może być ideą, idea ta mieszka w fizycznych osobach, które używają fizycznych noży, siekier, pistoletów i bomb, aby okaleczyć i zabić. W przypadku IS, „idea terroru” posiada czołgi i rakiety. Jeśli nie zostanie powstrzymana, to wkrótce będzie mieć myśliwce i być może broń atomową

Tak, terror należy zwalczać również w sferze idei. I byłoby dobrze, gdyby Gardell i jego europejscy koledzy zaczęli dostrzegać i potępiać zło podżegania w Autonomii Palestyńskiej. Walka z ideami to długoterminowa bitwa, a w przypadku fundamentalistycznego islamu nigdy nie może być wygrana. Zatem jeśli ktoś nie skonfrontuje terrorystów dziś, terror wygra. Izrael to robi! Robił to przez dziesięciolecia. To jest czas dla Europy, aby uznać, że terroryzm ma tylko jedną twarz, czy uderzy w Paryżu, Mali, Jerozolimie, Kabulu czy Bali. Wszędzie walka z terrorem jest obowiązkowa.

3. FLESZE

Izrael i Jordania posuwają się do przodu z planem budowy kanału dostarczającego wodę z Morza Czerwonego do Morza Martwego. Kanał ma odbudować kurczące się wody Morza Martwego, a jednocześnie dostarczać wody pitnej do Izraela, Jordanii i Autonomii Palestyńskiej. W poniedziałek minister spraw wewnętrznych Izraela Silvan Shalom i jordański minister ds. wody Hazim Nassera ogłosili przeznaczenie około 800 mln dolarów na przetarg, dla firmy, która wybuduje kanał i będzie jego operatorem przez 25 lat. Budowa rurociągu zajmie około czterech do pięciu lat. Będzie miał 180 km długości, przechodził przez terytorium Jordanii, niosąc rocznie około 200 milionów metrów sześciennych wody morskiej z Morza Czerwonego. Zakład odsalania zostanie wybudowany w Akabie, na terytorium Jordanii. Będzie dostarczać wodę pitną dla południowej Jordanii i Izraela. Produkt uboczny procesu, wysoce zasolona woda będzie dostarczana rurami do Morza Martwego. Projekt będzie finansowany i wspierany przez Bank Światowy, USA i kilka krajów europejskich. Pomysł kanału pomiędzy dwoma zbiornikami zaproponowali po raz pierwszy Brytyjczycy w XIX wieku. W latach 90-tych, gdy Izrael i Jordania podpisały porozumienie pokojowe, pomysł zaczął nabierać tempa. Projekt był opracowywany przez dziesięciolecia, a dwa lata temu Bank Światowy zdecydował, że jest możliwe wykorzystanie wód Morza Czerwonego w celu uzupełnienia kurczących się zasobów Morza Martwego.

W poniedziałek po raz drugi obchodzono doroczny dzień obchodów exodusu Żydów z krajów arabskich po utworzeniu państwa Izrael. Żydzi, którzy mieszkali w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki północnej na długo zanim przybyli tam muzułmanie, zostali wyrzuceni lub prześladowani w takim stopniu, że nie widzieli żadnego innego rozwiązania, niż wyjechać. Około 800 000 Żydów uciekło z krajów arabskich i Iranu w 1948 roku i w kolejnych latach, a większość z nich osiedliła się w nowo powstałym państwie żydowskim. W większości przypadków musieli pozostawić wszelką własność – dla wielu z nich oznaczało to ogromne majątki i kwitnące firmy. Przybyli do Izraela z dużymi rodzinami i pustymi rękami. Przez długi czas, wielu musiało mieszkać w obozach namiotowych zanim zamieszkali w tanich domach. Aż do dziś Żydzi Mizrachi jak się ich nazywa, mają trudności, aby osiągnąć średni poziom dochodu europejskiego, Żydów aszkenazyjskich, w Izraelu. Jeszcze dwa lata temu nikt nie pytał o odszkodowanie za straty tych uchodźców. Ale szanse, na wypłatę jakichkolwiek odszkodowań są minimalne.

4. RETROSPEKCJE HISTORYCZNE: 1630

Holandia zajmuje portugalską kolonię Recife w północnej Brazylii. W mieście znajduje się duża kolonia „krypto Żydów”, którzy uciekli inkwizycji w Portugalii, gdzie byli nazywani obraźliwe „marranos” (świnie). Po zdobyciu kolonii przez Holendrów, Żydzi mają prawo do jawnego praktykowania swojej religii i wybudowania kilku synagog. Miasto prosperuje dzięki ich pomysłowości w handlu drewnem i trzciną cukrową. Jednak dobre czasy nie trwają długo, w 1654 roku, ponownie powraca panowanie Portugalii, która z zapałem religijnym wypędza Żydów. Niektórzy Żydzi ukrywają się wśród ludności chrześcijańskiej w głębi lądu. Dziś powszechnie uznaje się, że Żydzi odegrali ważną rolę w budowaniu nowoczesnej Brazylii. Obecnie w Brazylii mieszka około 100 000 zarejestrowanych Żydów. Nikt nie wie, jak wielu potomków krypto Żydów mieszka w Brazylii, a szacunki wahają się od tysięcy do milionów. Rabinat Izraela nie akceptuje ich jako Żydów i żąda poddania się konwersji.

 

Nadchodzące wydarzenia

  1. Spotkanie Modlitewne

    23 października Godzina: 19:00 - 20:00
  2. Grupa Uwielbienia

    25 października Godzina: 19:00 - 21:00
  3. Grupa Młodzieżowa

    26 października Godzina: 19:00 - 21:00