Mocne Słowo Boga. 13.03.2013r.

Ewangelia św. Jana 6,63b Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem”.

Ufność Panu wyrażamy przez to, że wierzymy Jego Słowu. Jeśli nie ufamy Jego Słowu, to nie ufamy Jemu samemu. Bóg i to, co On mówi – Jego Słowo – stanowią jedność. Dokładnie tak samo jest z tobą – ty i to, co mówisz powinno stanowić jedno, tzn., że jeśli nie można polegać na tym, co mówisz, nie można polegać również na tobie. Gdyby nie można było polegać na Słowie Boga, to nie można by było polegać na Bogu.

Często umysły wierzących są przesiąknięte ludzkim rozumowaniem (racjonalizm). Z jednej strony wierzący mówi, że Bóg jest mocny, jest jego siłą i że z nim może wszystko, z drugiej zaś wciąż opowiada o swoich słabościach, o tym jak źle został potraktowany. Taka postawa wpływa na to, że wciąż tkwimy w porażkach, a takie wyznania niosą jedynie słabość. Niejednokrotnie wierzący mówią nie to co należy, gdyż wierzą nie w to, w co powinni.

Przyjmij Słowo, żeby Bóg-Duch Święty mógł działać w twoim życiu, w oparciu o nie. Ufaj Bogu, czyli temu, co On mówi – Słowu.

Modlitwa: Dziękuję Ci Boże za to, co powiedziałeś, za Twoje Słowo.

 

Pastor Andrzej Stawikowski 

Chaos i konflikty. 06.03.2013r.

List do Hebrajczyków 4,16 Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze”.

Kiedy Bóg powołuje nas do służby to wie, że jesteśmy niedoskonali, w naszym życiu, w większym lub mniejszym zakresie, panuje chaos i całość nie wygląda dobrze. Jednak Bóg, powołując nas, daje nam plan, a z nim łaskę oraz namaszczenie i w ten sposób rozpoczyna współpracę z nami.

Nasze sumienie nie zawsze i nie w każdej dziedzinie życia jest czyste. Czasem mamy jakieś ukryte motywy i myśli, które nie pochodzą od Boga, których w późniejszym czasie się wstydzimy i porzucamy, jako grzechy. Najczęściej zostają one obnażone w bardzo stresujących sytuacjach, kiedy to wyraźnie widać, co tak naprawdę znajduje się we wnętrzu człowieka. Te sytuacje pomagają nam (choć nie są przyjemne) nie tłumić w sobie niewłaściwych postaw, ale się z nimi rozprawić i rozstać. Nie ma też wtedy żadnych wątpliwości, jak kto zdaje tę próbę, ten egzamin. Pamiętajmy, że w każdym przebudzeniu zawsze, w jakimś stopniu, pojawią się chaos i konflikty. Cielesność i grzech będą próbowały dominować, ale ostatecznie Jezus jest potężniejszy. Tak więc trzymaj kurs, który otrzymałeś od Pana.

Modlitwa: Dziękuję Ci Boże za łaskę, namaszczenie i plany, które mi dałeś.

 

Pastor Andrzej Stawikowski 

 

Wdzięczny Jezusowi. 27.02.2013r.

List św. Jakuba 4,5Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha, któremu dał w nas mieszkanie”.

Czym jest nawrócenie? Nawrócenie nie polega na przyłączeniu się do kościoła. Nie jest również jakąś próbą zachowywania się „po chrześcijańsku” i swoistym testowaniem czy te chrześcijańskie zasady zadziałają w życiu, czy też nie. Nawrócenie to absolutne porzucenie starego stylu życia. Bóg, przez Ducha Świętego, w „jakiś” sposób niszczy „starego człowieka”. Potem „stwarza” nową osobę, tylko i wyłącznie dla siebie (duch człowieka).

Od chwili swoich nowych narodzin jesteś całkowicie „zarezerwowany” dla Boga. Po nowonarodzeniu większość wierzących zachowuje się, jakby to nie był zmieniający wszystko moment w ich życiu. Nadal posiadają i wydają wiele opinii, uważają, że „to powinno wyglądać tak”, „a tamten powinien robić to i to”. Kiedy rodzimy się na nowo, otrzymujemy „instrukcje” z nieba, których powinniśmy słuchać i według nich żyć. W innym przypadku donikąd nie dojdziemy, a po jakimś czasie będziemy duchowo głodni, sfrustrowani, wysuszeni – to z pewnością nie jest wolą Ojca w Niebie dla naszego życia. Bądź wdzięczny Jezusowi za nowe narodziny i „instrukcje”, które daje nam przez Ducha Świętego.

Modlitwa: Dziękuję Ci Jezu za zbawienie, które „dostałem” od Ciebie.

 

Pastor Andrzej Stawikowski 

 

Stabilne duchowe życie. 20.02.2013r.

Ewangelia św. Jana 6,38Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał”.

W życiu chrześcijanina, będącego członkiem lokalnego kościoła, istnieje pewien etap, prowadzący do satysfakcjonującego życia, polegający na duchowym zrozumieniu, w jaki sposób Duch Święty buduje Królestwo Boże. Każdemu lokalnemu kościołowi Bóg daje do wykonania plan (wizję). Dzieje się to przez Ducha Świętego. Oczywiście nie mówię tu o kościołach, które używają darów służb do pewnego rodzaju przedstawienia duchowego, po to, żeby zabawić i uduchowić audytorium. Mam na myśli kościoły, w których wszyscy pracują razem, aby chwała Boża i kult Boga był widoczny.

Kiedy będziesz miał w sercu wizję wspólnej pracy, to zrozumiesz powierzone ci zadnie i będziesz z radością je wypełniał. To wielkie wyzwanie, a zarazem pokora, „wziąć” od  Ducha Świętego plan i trzymać się tego planu przez całe życie, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy w Królestwie Bożym jesteśmy wręcz „zalewani” różnymi trendami chrześcijańskimi. Kiedy Duch Święty „przychodzi” do lokalnego kościoła lub wspólnoty, przynosi doświadczenie Bożej realności. Przynosi także to, co ma w sercu – plan, który wszystkich ustabilizuje i działania ich uporządkuje tak, że nie będą biegali w różne strony, ulegając modnym tendencjom i mówiąc „tak prowadzi mnie Duch”. Duch Święty będzie zawsze przyciągał nas do planu (wizji), by go wypełnić. Gdy prawdziwie to zrozumiesz, złączony z innymi wierzącymi będziesz tworzyć duchowe miejsce przebywania Bożej chwały i nie będziesz biegał „trochę tu, trochę tam”.

Modlitwa: Duchu Święty prowadź nas dalej w planach Ojca, tak byśmy wypełniali Jego plany, nie swoje.

 

Pastor Andrzej Stawikowski

Nie dzięki sobie. 13.02.2013r.

List św. Pawła do Efezjan 2,10Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili”.

Tego, kim jesteśmy, nie zawdzięczamy sobie. To Bóg sprawił, że tacy się staliśmy. Człowiek wierzący, który negatywnie patrzy na siebie, nie docenia Bożego dzieła odkupienia na krzyżu. Nieświadomie krytykuje w ten sposób to, co uczynił Jezus. Powinniśmy przestać patrzeć na siebie z naturalnego punktu wiedzenia i zacząć patrzeć na siebie tak, jak patrzy na nas Bóg – jak na nowe stworzenie w Chrystusie Jezusie.

Nasz Ojciec w niebie nie patrzy na nas tak, jak patrzą ludzie. On widzi nas w Jezusie. Wielu wierzących doświadcza porażki, ponieważ postrzegają siebie w naturalny sposób, a tak naprawdę wierzący może żyć w zwycięstwie, jeżeli zacznie patrzeć na siebie z Bożej perspektywy. Nowonarodzenie nie jest jakimś mistycznym przeżyciem – to rzeczywiste narodziny naszego ducha. Jesteśmy przyjęci, przez samego Boga, jako synowie i córki. Bóg „staje się” dla nas Ojcem. Wierzymy, że należymy do rodziny Boga i jesteśmy Jego dziećmi – Jan 1,12 „Tym zaś, którzy Go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego”.

Modlitwa: Dziękuję Ci Ojcze za przyjęcie mnie jako syna przez Jezusa Chrystusa.

 

Pastor Andrzej Stawikowski 

Nadchodzące wydarzenia

  1. Spotkanie dla Kobiet

    16 lutego Godzina: 17:00 - 19:00
  2. Spotkanie niedzielne poprowadzi pastor Andrzej Stawikowski

    17 lutego Godzina: 10:00 - 11:30
  3. Spotkanie Modlitewne

    19 lutego Godzina: 19:00 - 20:00